• Wpisów: 63
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:59
  • Licznik odwiedzin: 9 419 / 2166 dni
 
nowa1996
 
nowa<3: SEZON 2 ODCINEK 6

“ HALLOWEEN”


Obudziłam się w dobrym humorze. Wstałam i poszłam wziąć prysznic. Kąpałam się. Każda kropla wody niosła mi ukojenie tak jakby obmywała mnie z cierpień. Czułam się wolna, dopóki nie usłyszałam odgłosu trzaśnięcia okna. Owinęłam się ręcznikiem i poszłam sprawdzić co się dzieje.
- Halo, czy ktoś tu jest- zero reakcji. Podeszłam do okna aby je zamknąć. Może to był zwykły przeciąg.  Właśnie rozczesywałam włosy palcami, gdy ujrzałam na mojej poduszczę paczkę. Byłam zaskoczona ponieważ nie znałam powodu tej niespodzianki. Pierwsze co zrobiłam to obejrzałam ją dokładnie z wszystkich stron. Wyglądała normalnie więc usiadłam , położyłam ją na kolana i zaczęłam rozpakowywać. Lubiłam dostawać prezenty ,a najbardziej takie bez okazji. Ciekawe kto był tym co mi ją dał. Właśnie odgarniałam ostatni papier gdy ujrzałam śliczną suknię. Była ona niezwykła , bardzo stara. Koloru herbacianego przepasana złotym paskiem, a do tego była przepiękna przezroczysta peleryna. Postanowiłam zejść na duł aby spytać się o co chodzi z tą suknią.
- Stefan...Elena...co to jest za suknia w moim pokoju- nikt nie odpowiedział. Przeszukałam cały dom ale też na próżno. Widocznie ich nie było. W pokoju gościnnym zauważyłam kartkę
"Jesteśmy u Rodziców Bonny.Wyprawiają oni imprezę Halloweenowom w rodzinnym domu, na dole masz adres. Poszliśmy bez ciebie gdyż nie chcieliśmy cię budzić. Zważając na wczoraj ".
Na dole kartki widniał adres. Spojrzałam na zegarek i była 22. Przespałam cały dzień. Oni byli na imprezie a ja co miałam ubrać? Wtedy przypomniała mi się ta suknia z mojego pokoju. Idealnie by pasowała na taką okazję. Pobiegłam szybko na górę i ją założyłam.  Okazało się że do tej sukienki są dołączone buty i biżuteria. Muszę przyznać że ktoś miał dobry gust.  Zaczesałam włosy do tyłu tak żeby spływały  swobodnie na suknię.
..................................................
Na miejscu byłam  o 23.45 . Co to było za miejsce. Wszystko było oświetlone , na drzewach wisiały lampiony z dyni i girlandy . Na środku znajdowała się ogromna fontanna. Właśnie wchodziłam do domy gdy potrąciła mnie przypadkiem gróbka dzieci w przebraniach
-Przepraszamy
-Nic nie szkodzi- Pamiętam te czasy jak ja się przebierałam aby dostać słodycze. Wszyscy się dobrze bawili podeszłam do wielkiej dyni z której lał się poncz. Stałam tam gdy ktoś mnie nie złapał w tali i zaszeptał do ucha że pięknie wyglądam.  Nie znałam go. Był przebrany za anioła ciemności.
-Nie pomyliłeś się- zapytałam
-A czy taką piękną dziewczynę da się z kimś pomyliś?
-Chyba nie- zaśmialiśmy się oboje
-Mam na imię Diego
-Zoe
-Pięknę imię. Zatańczymy?
-Wporządku. Tylko niezbyt mi to wychodzi
-Napewno  jest inaczej
Wyszliśmy na środek sali i zaczeliśmy tańczyć tango. Niewiem jakim cudem to się stało ,ponieważ nigdy się nie uczyłam tańczyć tanga. Wszyscy nam ustępowal miejscai wszystkie twarze były zwrócone na nas. Pośród nich zauważyłam znajomą twarz. To był Damon, czego on chciał.
- Przepraszam , muszę coś załatwić
-Nie ma sprawy, mam nadzieje że się jeszczę spotkamy- ja też ,ale jak go miałam rozpoznac jak on miał maskę. Spojrzałam się tam gdzie go zostawiłam ,ale już tam go nie było. Znalazłam moją ekipę.
- Hej. Dzięki za zaproszenie Bonny
-Nie ma sprawy-okręciła się w moją stronę- Łał co za suknia- powiedziała . Stefan nie mógł oderwać oczu.
-Dzięki. No musze przyznać że macie dobry gust
- Ale o co chodzi- zapytała Elena
- No o tą suknię. No bo od was jest? Tak?
- Nie. Chcieliśmy ci jakiś strój zostawić, ale nie wiedzieliśmy czy będziesz chciała się w coś przebrać- oznajmił Stefan
- W takim razie od kogo jest- spytałam
- Coś mi nie gra- powiedział Stefan i zacął się rozglądać
- Masz rację, Damon tu jest?-  Przyznam się ,dziwiło mnie to od kogo jest ta suknia, ale większym problemem był Damon
- Jak on tu wszedł. Przecież rzuciłam zaklęcie
- Tego nie wiem ale wiem że on tu jest- Wtedy razem z godziną 24 na sali zapanowała panika. Wszędzie panował chaos ludzie biegali w tę i z powrotem. Pierwszy raz widziałam coś podobnego.
-Rozdzielmy się i sprawdżmy co się dzieje-Powiedziała Bonny
- Nie wiemy z czym mamy doczynienie. Powinniśmy się trzymać razem- to była wizja Stefana
- Nie, Bonu ma rację. Tak będzie szybciej -powiedziałam ......


Zgodnie z życzeniem:) RESZTĘ DODAM ZA CHWILĘ LUB KOŁO 20 :)
images.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego