• Wpisów: 63
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 18:59
  • Licznik odwiedzin: 10 356 / 2406 dni
 
nowa1996
 
nowa<3: SEZON 2 ODCINEK 5

“Moc krwi”



Tak jednam mam szczęście. Szczęscie do wplątywania się w kłopoty. Pozbyłam się jednego a gonią mnie następni. Cienie były coraz bliżej, postanowiłam wbiec do tego klubu co mijałam po drodze, może mi się uda ich zgubić. Postanowiłam iść pod scenę gdzie muzyka była głośniejsza. Nogi miałam jak z waty , każdy kolejny krok przypominał mi o zawrotach głowy. Już myślałam że mi się udało gdy ujrzałam otwierające się drzwi . Nie wiem czemu ale wtedy wyczuwałam wampira na sali. Przypomniałam sobie że każdy klub nocny ma tylne wyjście, zmierzałam w tym kierunku, przeciskając się przez tłum. Gdy ktoś mnie złapał ogarnął mnie paniczny strach. Co teraz ze mną będzie? Przecież nie dam rady w takim stanie! Ból się nasilił przy czym zemdlałam. Obudziłam się w dużym pokoju. Już miałam wstać gdy złapałam się za głowę. Czułam się jakby mnie ktoś rzucił cegłą w głowę, można to też przyrównać do kaca. Ten pokój nie należał do mnie był koloru fioletowego. Meble jak u każdej nastoletniej  dziewczyny. Postanowiłam mimo bólu głowy się rozejrzeć. Podeszłam od razu do toaletki  gdyż zobaczyłam czyjeś zdjęcie. Może uda mi się dzięki temu rozpoznać czyi to pokój. Zdjęcie przedstawiało zakochaną parę. Chłopak był futbolistą, a dziewczyna czirliderką. Jednak rozpoznałam te postacie był to Stefan i Elena w czasie pobytu w liceum.
- Ładne?- odskoczyłam upuszczając zdjęcie
- Elena...przestraszyłaś mnie- zaczęłam zbierać szkiełka- przepraszam
- Nic nie szkodzi- dołączyła do mnie
- To twój pokój- to było stwierdzenie ale i tak odpowiedziała
-Tak
-Czemu tu jestem?
-Bo jesteś uparta,nieodpowiedzialna,coś ty sobie myślała mogłaś zginąć-podszedł do mnie i mnie objął jak od lat nie widzianą siostrę. Lecz po chwili się odsunęłam od niego i spojrzałam na Elenę
-Jak mnie znaleźliście?
- To dzięki Bonny,ona cie znalazła używając czarów-powiedziała
-Ale czemu akurat tutaj
-Ponieważ do tego pokoju nikt, żaden wampir się nie dostanie.- podeszła bliżej Stefana
- Skąd ta pewność?
-Ponieważ jest on zrobiony z Białego Dębu...Stefano mógłbyś nas zostawić
-Jasne ale najpierw chcę usłyszeć co się tam stało. Dobrze że znaleźliśmy ciebie wystarczająco szybko, jeszcze chwila a mogłaś byś...
-Zginąć...to chciałeś powiedzieć
-Takkk..Więc co tam miało miejsce
-A więc...-nie chciałam mówić że to był Damon
-No więc...tylko niczego nie ukrywaj- upomniał mnie
-No więc to był wampir,ale nie pamiętam jego twarzy. Zaatakował mnie gdy szłam przez las
- A gdzie ty uciekłaś....przecież mogłaś zginąć
-musiałam iść na grób matki
-Czekaj wspomniał on coś-zapytała Elena
-Kto? Wampir?- no to się wkopałam. Spojrzałam się na Stefana-Chcesz mi coś powiedzieć?
- Powiedzieć?-Był najwidoczniej zdziwiony
- Co się tak naprawdę wydarzyło tamtej nocy..kiedy przełamałam zaklęcie- podeszłam do niego i spojrzałam się głęboko w jego lazurowe oczy. Były one piękne za piękne
To był Damon..tak?
Co-Elena też była zdziwiona
- To był on?- chciał się upewnić
- Tak
- Co ci powiedział- Elana była zaskoczona, nie mogła wydusić żadnego słowa
- Najpierw ty powiedz co się wydarzyło
- Stał się starym Damonem
- Że co?-to było na prawdę dziwne
- Jak to mogło się stać?
- To wina twojej krwi..jest naprawdę potężna-wydusiła Elena-chyba czegoś nam nie powiedziałaś
-Ja?Krew jest taka sama jak twoje
- Nie ona jest inna. Ona przyciąga każdego wampira. Chociaż znajdowałaś się naprawdę daleko od nas, to ja ją też poczułem. I o mało co  bym był podobny do niego.
- On jeszcze nie doszedł podobnej przemiany niż ty. Tak?-wspomniała Elena
-Tak. A teraz ty..O czym ci on wspomniał tamtej nocy
- Kazał ci tylko przekazać...
- Co chciał mi przekazać
- Ze powrócił i nic go nie powstrzyma.A ty będziesz cierpiał.- powiedziałam to na jednym oddechu
- Czy on cie tak urządził- zapytała Elena
- To jego sprawka...- odpowiedział za mnie-...I jeszcze po tym co ci powiedział. Myślałem że to go powstrzyma
- Powiedział? Czy ja o czymś nie wiem
- Nie pamiętasz ?
- Czego?
- Dnia kiedy umarłaś?
- Ja umarłam...niczego nie pamiętam...Ostatnie co pamiętam to wypadek samochodowy.
- Jesteś wampirem-zapytała Elena
- Nie..ona umarła ale jakimś dziwnym cudem powróciła do świata żywych
- Co on wtedy powiedział?-Nie pozwalałam mu się od tego wymigać
- Jutro nie idziesz do szkoły
- Ale jutro jest Halloween
- Nie ma takiej bocji-i wyszedł
- Zostaw to mnie- i wyszła za nim
Wiem że to chamskie z mojej strony ale musiałam to zrobić. Oni znajdowali się w kuchni na dole, a ja ukucnąwszy przy drzwiach nasłuchiwałam.
-...Czemu tak postępujesz...przecież dawny Stefan uważał wolność za dar
-...no nie moja wina-nie usłyszałam początku
- wiedziałam..to dlatego Damon ją napadł-co ona wiedziała ,a ja nie? to nie fair  

872e6eb5000a5f714f8afc23.gif


a9a60d38002461d94fb2a703.jpg


Wiem że trochę nudny . Ale musiałam dokończyć tamten :) I wyjaśnić pewne rzeczy  powiem wam że następny będzie pełen zagadek:)no i będzie już ciekawszy:)Będzie dużo akcji:)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego